Monday, February 25, 2008

The last weekend


In my garage

Moj miniony weekend spedzilem bardzo pracowicie. Przede wszystkim wywaksowalem wreszcie moj samochod po raz drugi od czasu jego kupienia prawie cztery lata temu. Efekt tego zabiegu widac na zdjeciu powyzej. Caly "proces" trwal prawie cztery godziny bo najpierw musialem go porzadnie umyc, poczekac jak wyschnie i potem dopiero waksowac. Cale szczescie, ze mamy podziemny garaz, do ktorego zjezdzam winda, wiec mialem to wszystko na miejscu.

Druga sprawe, ktora wreszcie "odwalilem" to bylo sformatowanie komputera. Byl on juz strasznie "zasmiecony" wszystkim co mozliwe i stad tez jego wolniejsza praca. To tez zajelo mi 2-3 godziny, wlaczajac zainstalowanie na nowo pewnych najbardziej potrzebnych mi programow. Mam jeszcze pare takich zaleglych spraw a tylko w weekendy mam troche czasu na takie "wzgledne" przyjemnosci.

My last weekend was extremely busy. First I had to wash and polish my car and then I deleted everything from my computer to "clean" it thoroughly and then I downloaded all the necessary programs again. It took a couple of hours to do everything. What a great job I did !

Wednesday, February 20, 2008

An afternoon in Malmö


Sunset in Malmö

Ostatnio moja aktywnosc blogowa nieco zmalala, a to po prostu z braku czasu. Wracajac jednak dzisiaj wieczorem do domu zrobilem to ujecie pieknego zachodu slonca niedaleko Malmö. Niestety mialem przy sobie tylko moja stara komorke Samsung (VGA camera), wiec zdjecie ma bardzo mala rozdzielczosc. W powietrzu czuje sie juz wiosne. Obok tej drogi pasly sie tez konie, ale bylo juz zbyt ciemno na ich fotografowanie takim sprzetem.

While coming home tonight, I took this shot of a beautiful sunset in Scania. The picture has a very low resolution since I had only my old cell phone handy. It looks like spring is coming soon.

Sunday, February 10, 2008

ZooCity in Malmö

Dzisiaj wybralismy sie na otwarcie najwiekszego w Skandynawi sklepu zoologicznego w Malmö. Mozna tu zobaczyc 7000 roznych zwierzat, od ptaszkow i myszek po male krokodyle. Raz w tygodniu, w niedziele o 15.00 jest karmienie krokodyli. Czesc sklepu jest urzadzona w pomieszczeniach przypominajacych jaskinie. Sklep zatrudnia 40 pracownikow, ktorzy pilnuja porzadku. Jakosc zdjec i filmow nie jest najlepsza, bo w sklepie (zwlaszcza w czesci jaskiniowej) bylo dosyc ciemno a mialem przy sobie tylko moja komorke.

Here you can see a couple of my latest photos and two videofilms from an official opening of the biggest in Scandinavia ZooCity in Malmö.


Przed sklepem.


Ryba wyrzezbiona w lodzie.


Wejscie do sklepu.


Groty w samym sklepie.


Na gorze przed schodami ruchomymi.


Asia i Iza wypelniaja jakis formularz konkursowy.


Kajman


Rybki w olbrzymim akwarium.


Przed wejsciem do jaskin.


Jaszczurka w jaskini.



Te dwa krotkie filmy nagralem komorka w sklepie.


Tuesday, February 05, 2008

Shit happens




Niby piekna pogoda i niby swietne auto, a jednak czasem i to nie pomoze. Jak ma cos pojsc nie tak, to i tak pojdzie. Ale jak to mowi amerykanskie przyslowie: "Shit happens" i po prostu trzeba czasami zaakceptowac kolej wydarzen. Tak wiec jeszcze raz... niby piekna pogoda i niby swietne auto (SUV - Honda CRV), ktora swietnie mi sie prowadzila...do czasu (cha, cha, cha)...do czasu zanim zabraklo benzyny w zbiorniku i efekt tego mozecie zobaczyc na zdjeciu i zamieszczonym krotkim video filmie. Slonce owszem swiecilo, ale bylo zimno i wial wiatr, a my na autostradzie jak w twilight zone. Tu jest Szwecja, wiec nikt sie nie zatrzyma (ja chyba tez bym tego zreszta nie zrobil). Telefon w firmie Honda nie odpowiadal i wogole bylo "cudownie". Po prawie dwoch godzinach ktos raczyl wreszcie przyjechac z salonu Förenade Motor (ktory jest dealerem aut Honda w Malmö) z paliwem oraz przenosnym akumulatorem (bo i ten sie wyczerpal po tak dlugim okresie migania swiatlami awaryjnymi).
Tak wiec wszystko dobrze sie skonczylo i to byl jedyny pozytywny akcent minionego dnia. Acha...zgadnicie jeszcze cos ! W przyszla niedziele jade wyprobowac inny samochod :-)


Well, shit happens, but I do really hope that not so often...In spite of the fact that we had a breakdown on a motorway while we were testing a Honda CRV, we are going to testdrive another car at the next weekent. Wish me luck...ha ha ha.