I'm back in Sweden. No coz, chociaz przez jeden dzien bylem virtualnie w Ameryce ale w Prima Aprilis wszystko zdarzyc sie moze. Mam jednak nadzieje, ze kiedys tam bede i to nie tylko virtualnie. That was my little contribution on April Fool's Day.
The most important things are the hardest things to say. They are the things you get ashamed of, because words make them smaller. When they were in your head they were limitless; but when they come out they seem to be no bigger than normal things. It's hard and painful for you to talk about these things...and then people just look at you strangely. They haven't understood what you've said at all, or why you almost cried while you were saying it.
2 comments:
Dałem się nabrać. :-)))
Moze dlatego, ze czytalem to 2 kwietnia.
He, he, ale dowcip, ale całkiem realny. To i tak nieźle, bo u nas dziś "dementowali" w TVP, że niektóre rzeczy, które powiedzieli 1 kwietnia wcale nie były dowcipem, choć brzmiały absurdalnie i to już nie jest wcale śmieszne. Wiele osób myślało, że to dowcip, a okazało sie prawdą.
Post a Comment