
Przez szybe samochodu (jak widac to na zdjeciu powyzej) widocznieje wszedzie blekitne niebo, ale prawde mowiac to nie bylem jeszcze pewien dokad pojechac w poszukiwaniu tego raju kolorow. Przeciez fotografia to glownie zestawienie kolorow i swiatla, a byla zaledwie godzina 7.00 rano. Po drodze "strzelilem" jakby od niechcenia szybkie zdjecie nie wysiadajac nawet z samochodu (zdjecie ponizej) w dosyc uspionej jeszcze okolicy, a nastepnie w obawie, aby moje zdjecia nie byly rownie "spiace" podjalem szybka i zdecydowana decyzje, ze jesli mam fotografowac o tej porze dnia to chyba tylko w Pildamsparku. Tam zawsze cos albo kogos mozna spotkac. Zreszta moje przypuszczenia sprawdzily sie juz wkrotce. W parku natknalem sie na pawia, labedzie i inne zywe istoty, wlaczajac w to grono paru fanatykow wczesnego biegania dla zdrowia. No i w ten oto sposob powstala ta niewielka kolekcja zdjec z dzisiejszej porannej wyprawy za artystycznym natchnieniem. Mysle, ze spodoba sie ona wszystkim odwiedzajacym moj blog. Ciao.
Here you can watch a couple of my latetst shots showing spring in my neighbourhood. I hope you'll enjoy them. Have a nice day !





No comments:
Post a Comment